Samotność wśród ludzi

By Pastel Black - 10:47

Hejka!


Czy zdarza się Wam mieć przyjaciół i zawsze być otoczonym ludźmi, ale mimo to odczuwać samotność? Nie fizyczną, tylko taką duchową. Ja mam tak często. Odkąd straciłam przyjaciółkę (nazwijmy ją Dziewczyną Z Tajemnicami) to odczuwam samotność duchową. Brakuje mi osoby takiej jak ona. Radosnej. Normalnej. Takiej, która nie ma wszystkiego co zechce. Takiej, która zrozumie. Pocieszy. Poradzi, ale sama również będzie się stosować do swoich rad. Takiej, która zawsze pomoże. Takiej, która pomimo swoich wad będzie dla mnie idealna.

Taka była Dziewczyna Z Tajemnicami. Dlaczego taka nazwa? Dlatego, że miała podobne do mnie sekrety i nikomu ich nigdy nie zdradziła. Wielu rzeczy o niej nie wiedziałam, albo po prostu nie dostrzegałam, gdy starała się mi je pokazać. Ale to teraz nieważne.

Obecnie przyjaźnię się z Zagubioną, która robi z siebie jeszcze większą depresantkę niż jest, z Bambino (tak ją nazwijmy), która jest jedynaczką i ma wszystko czego zapragnie, ale mimo to jest dla mnie bardzo ważna i zastępuje mi w pewien sposób Dziewczynę Z Tajemnicami. Znamy się pół życia albo i dłużej, ale to niepotwierdzone informacje. Jest jeszcze Zakochana (tak, to też pseudonim), która jest największą skarbnicą sekretów. Wie o każdym prawie wszystko (łącznie z nauczycielami) i zawsze potrafi cię obronić czy wybrnąć z sytuacji, w którą ingerują wychowawcy. Niestety przez nieodwzajemnioną miłość zaczyna przejmować zachowanie od Zagubionej... Mam tego wszystkiego serdecznie dość.

Z nikim nie czuję tak głębokiej więzi jak tej, która łączyła mnie z Dziewczyną Z Tajemnicami. Pomimo tych wszystkich otaczających mnie osób jestem bardzo samotna. Dlatego zmieniam szkołę. Nie mam prawdziwych przyjaciół. Boję się tylko, że w nowej szkole też ich nie znajdę.



Więź z Dziewczyną Z Tajemnicami była... Nie wiem jaka, ale była. Jeśli się pokłóciłyśmy, to tylko na chwilę, nawet nie na cały dzień. Nie wiem, czy to było dla niej męczące, ale to ona zawsze pierwsza przychodziła, aby mnie przeprosić. Ja tego nie robiłam, bo bałam się, że mi nie wybaczy.

Przestałyśmy się przyjaźnić po tym, jak powiedziała wychowawcy, że się pocięłam. Nikt nie wie dokładnie, dlaczego to zrobiłam, ale to temat na osobną notkę (w daaaaaaaaaaalekiej przyszłości). W każdym razie zrobiła to, bo... No właśnie. Bo chciała dla mnie jak najlepiej, nawet jeśli miałoby to oznaczać nasz koniec (tia, ostatecznie wyszło mi to na gorsze, ale mniejsza). Przynajmniej tak sądzę, taką mam nadzieję. Zagubiona stwierdziła, że Dziewczyna Z Tajemnicami po prostu chciała się nas (bardziej mnie) pozbyć. Bo nie chciała mieć z nami nić wspólnego,a to było najprostsze wyjście. Nie chcę w to wierzyć, ale co jeśli to prawda?

Nie wiem, czy odnajdę się w tym świecie. Nie wiem, czy znajdę osobę, z którą nawiąże taką więź jak z Dziewczyną Z Tajemnicami. Boję się tego. Ale idę dalej i żyję chwilą. Pocieszenie mam w tym, że od wczoraj powolutku (nawet wolniej niż żółw, ale co tam) zaczynamy ze sobą rozmawiać. Nie tak jak kiedyś, ale zawsze jest to kilka słów. Kilka słów, które dla mnie znaczą niewiarygodnie dużo. Wiem, że raczej nie ma dla nas szansy na powrót do przeszłości (oraz sensu, bo po pierwsze we wrześniu już mnie nie będzie, a po drugie ona ma już pseudo przyjaciółkę, więc...), ale chciałabym się znowu z nią przyjaźnić. Żebyśmy zaczęły od początku i wróciły do tego, co było kiedyś. Chciałabym, żeby tak się stało...



A co Waszym zdaniem powinnam zrobić w takiej sytuacji? Zacząć od nowa? Ratować to, co jest? Dać sobie spokój? Wasze opinie i rady są dla mnie bardzo cenne, dlatego podzielcie się opinią w komentarzu :)

Black


  • Share:

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Wiem co czujesz, ponieważ byłam w podobnej sytuacji. Miałam przyjaciółkę przez ponad rok, jednak zostawiłam ją, tak zostawiłam. Wiem, że postąpiłam źle, ale nie miałam innego wyboru. Byłam cały czas ograniczana, nie mogłam spotykać się z innymi znajomymi, dosłownie nie miałam swojego życia. Wina zawsze znajduję się po obu stronach. Może czuła się źle w waszej przyjaźni, jak napisałaś wyżej to ona ciągle cie przepraszała i przychodziła do ciebie, może teraz ona oczekuje tego samego od ciebie. Nie znam dokładnie szczegółów waszej przyjaźni, ale jeśli chcesz możesz napisać do mnie na maila (martajestem0811@gmail.com).
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za (pierwszy na tym blogu!) komentarz. Miałaś rację co do rozmowy i przeproszenia... Między nami jest już dobrze! Dziękuję :)

      Usuń
  2. Ja myślę, że ona powiedziała to wychowawcy w trosce o Ciebie i o Twoje życie, a nie po to, by Ci zaszkodzić. Ja myślę, że warto by było odbudować tą przyjaźń. Nie czułabyś wtedy takiej pustki. Po części wiem co czujesz. Miałam kiedyś podobną sytuacje, tylko, że nie chodziło o przyjaciółkę a o kogoś innego. Gdy więź z tą osobą się rozpadła, także czułam pustkę i chciałam pocieszyć się kimś innym, jednak mimo starań, po roku czasu nadal ta osoba jest bliska mojemu sercu :) Życzę Ci rozwiązania spraw z przyjaciółką !

    ns-w-zwierciadle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wsparcie :) Rozmawiałam z nią i sprawy mają się raczej dobrze, rozmawiamy itd, ale ona nie chce zostawić dziewczyny, z którą zdążyła się zaprzyjaźnić... Nie za bardzo dobrze mi z tą sytuacją, w końcu przyjaźniłyśmy się razem tyle czasu, a ona tak łatwo znalazła sobie kogoś na moje miejsce... W sumie, to nie warto już nad tym roztrząsać. Dziękuję za komentarz :)

      Usuń